15 rad na nocne lęki przedszkolaka

portrait-317041_1280-872x583

konsultacja merytoryczna: Eliza Komar, psycholog

Lęk jest naturalną reakcją obronną każdego z nas. Małe dzieci często boją się rzeczy, które nadinterpretowuje ich wyobraźnia, a które dla dorosłego są irracjonalne. Zdarza się, że lęki maluchów znajdują swoje ujście w nocy, gdy mózg podczas snu porządkuje przeżycia z całego dnia. Poznaj przyczyny nocnych lęków i sposoby radzenia sobie z nimi.

Wielu dzieciom zdarza się przez sen wiercić, obracać w łóżeczku, mówić ale także krzyczeć, płakać i systematycznie się wybudzać. Rodzice często są tym zaniepokojeni. Obawiają się, że dziecko spotkało coś złego, czego jeszcze nie potrafi wyartykułować. Martwią się, że podczas pobytu w przedszkolu, z opiekunką czy dziadkami przydarzyło się coś, co dziecko mocno przeżywa w czasie snu.

Przyczyny lęków nocnych wcale nie muszą mieć dramatycznego podłoża, choć nie można go wykluczyć. Czasem jednak wystarczy sytuacja, której dziecko nie rozumie – sprzeczka rodziców lub z pozoru niewinna bajka w telewizji – by maluch przeżywał ją na nowo w czasie snu.

Możliwe przyczyny

  • Uwaga! Nowość!

Kilkulatek wciąż spotyka się z nowymi sytuacjami w swoim życiu. Coś zupełnie na pozór błahego, na przykład pierwsza jazda autobusem, może wywołać u niego gwałtowną reakcję. I nawet jeśli nie będzie to widoczne od razu, może dać o sobie znać w nocy. Wizyta dawno niewidzianych dziadków, pierwsza choinka, obca osoba, która spytała malucha o imię – wszystko to może wywrzeć na małym dziecku wielkie wrażenie.

  • Główka pracuje

Małe dzieci mają bogatą wyobraźnię. Trzeba więc pamiętać, że zwykła szafa, szelest firanki, syrena alarmowa – może wywołać w dziecku lęk. Wyobraźnia podpowie mu obrazy, których nie ma, a które dla niego będą całkowicie realne.

  • Skąd się biorą potwory?

Ważne jest, jak dziecko spędza dzień. Być może obejrzało bajkę, która go wystraszyła? Może starszy brat powiedział mu, że przyjdzie potwór i go zje? A może zwykła, codzienna zabawa wywarła na dziecku silne wrażenie. Może nie umiało już oddzielić tego, co jest wyobrażone, od tego, co realne.

  • Trudna rzeczywistość

Czasem zdarza się i tak, że lęki dziecka pochodzą nie tylko z wyobraźni. Może mieć na nie wpływ trudna sytuacja w domu – zmiany, niepokoje, które dorośli czasem nieświadomie przenoszą na dzieci. Maluch może źle odnajdywać się w przedszkolu, ciężko znosić rozstania z rodzicami. W najgorszych przypadkach lęki nocne mogą być sygnałem, że dziecku dzieje się krzywda, jest źle traktowane, bite lub molestowane. Kilkulatek wielu z tych rzeczy nie umie jeszcze zakomunikować, czasem się boi a czasem wierzy, że skoro spotyka je kara, widocznie na nią zasłużyło.

Jak sobie radzić?

Z lękami nocnymi warto radzić sobie na dwa sposoby. Po pierwsze: przyglądać się dziecku i temu, jak spędza dni, być uważnym i starać się dociec możliwej przyczyny jego lęków. A po drugie: działać przed snem, tworząc atmosferę bezpieczeństwa oraz odpowiednio reagować doraźnie, gdy lęk już dziecko w nocy dopadnie.

W ciągu dnia

  1. Ruch na świeżym powietrzu.

Dziecko potrzebuje dużo ruchu, by mieć możliwość skanalizowania energii, która je rozpiera. Zdarza się, że nocne niepokoje wynikają ze zbyt małej porcji spacerów i przebywania na powietrzu. Dziecko musi się „wybiegać”, jest wtedy szczęśliwsze i spokojniejsze, gdy przychodzi pora spania. Warto też pamiętać o zbilansowanej i zdrowej diecie.

  1. Dobór odpowiednich treści

Kilkulatki często spędzają po kilka godzin dziennie przed komputerem i telewizorem. Pomijając kwestię, że to dla malucha zbyt dużo, niezmiernie ważne są treści, które tam spotyka. Czy gra w gry bez agresji? Czy bajki, które ogląda, są dostosowane do jego wieku? Nawet czytanie książeczek w przypadku przedszkolaka o wybujałej wyobraźni może spowodować nocne niepokoje. Jeśli Twoje dziecko ma napady lęku, dobierz dla niego lektury spokojniejsze, bez potworów i złych wilków.

RAMKA: Zawsze nową bajkę czy film oglądaj pierwszy raz z dzieckiem. Przekonasz się, czy na pewno jest dla niego odpowiednia, a także przytulisz, jeśli się wystraszy, i wytłumaczysz to, czego nie zrozumie. Koniec ramki

  1. Analiza dni, po których przyszedł lęk

Spróbuj zastanowić się, jak wyglądał dzień dziecka, które w nocy obudziło się z płaczem. Co mogło je tak poruszyć? Bajka? Wieczorne wyjście rodziców? Sprzeczka z kolegą? Dziecko jest bardzo wrażliwe na bodźce z zewnątrz, dlatego, dokonując takiej analizy, masz szansę dociec sedna problemu. Gdy następnym razem nasz przedszkolak pokłóci się z kolegą, nie bagatelizuj tego, mówiąc: „nic się nie stało”. Dla dziecko stało się bardzo dużo. Pomóż mu uporać się z problemem, nie dawaj sygnału: „twoje uczucia są nieważne” czy „nie powinieneś się tak czuć”. Być może wtedy dziecko nie będzie musiało odreagowywać w nocy.

  1. Przyjrzenie się sytuacji w domu

Warto zastanowić się, czy dziecko nie przeżywa nadmiernie czegoś, co dzieje się w domu. Czasem kłótnia rodziców, choroba w rodzinie, kłopoty, o których maluch słyszy, mogą mieć na niego ogromny wpływ. Zdarza się, że dzieci wyolbrzymiają błahe z naszego punktu widzenia sprawy. Wasza sprzeczka dla niego może oznaczać rozstanie rodziców, bo słyszał, że rodzice kolegi kłócili się, a potem rozstali. Czasem też zdarzenia dla nas szczęśliwe, z punktu widzenia dziecka wydają się być groźne bo nieznane. Może oczekujesz na narodziny drugiego dziecka, planujesz przeprowadzkę, sprzedajesz czy kupujesz samochód – każda zmiana może wywoływać w dziecku lęk.

  1. Postawienie granicy między zabawą a prawdziwym życiem

Dziecko może łatwo pomylić to, co jest zabawą, z tym, co realne. Jeśli dziecko chce bawić się w coś, co może wywoływać lęki (pożar, dzikie zwierzęta, duchy), koniecznie ustal granicę: po skończonej zabawie powiedz wyraźnie: „To była tylko zabawa, nie jesteś wilkiem, mama nie jest potworem, wilków tu nie ma, nie trzeba się ich bać. Potwory nie istnieją”. Dobrze, szczególnie w przypadku powtarzających się lęków, jeśli starsze dziecko powtórzy za Tobą te słowa. Podkreślaj, że to była tylko zabawa, nic serio.

  1. Rozmowa z dzieckiem

Jedna z lepszych rad na wiele problemów z dziećmi: rozmawiać, pytać, dowiadywać się. Dzieci nie zawsze potrafią ubrać swoje lęki w słowa. Jednak często same dają sygnał, że coś je niepokoi, inicjując rozmowę. Nie bagatelizujmy ich pytań. Jeśli ktoś zaczepił Twojego malucha i powiedział: „Bądź grzeczny, bo zabiorę cię od mamy”, dziecko mogło wystraszyć się nie na żarty. Jeśli się o to dopytuje, poświęć mu chwilę i wytłumacz, że to był tylko kiepski żart. Mama go nigdy nie odda, niezależnie – czy będzie grzeczny czy nie. Dzieci same nas naprowadzą na trop tego, co je martwi, warto się w nie wsłuchać.

  1. Rozmowa z wychowawczynią w przedszkolu

Jeśli lęki powracają i podejrzewasz, że mają związek z przedszkolem, umów się na rozmowę z panią. Może dziecko bardzo przeżywa rozstanie z rodzicem? A może w przedszkolu dzieje się coś, co wywołuje lęki? Agresywny kolega, niechęć do jakiegoś typu zajęć? Jest spora szansa, że uważna pani przedszkolanka zwróciła uwagę na coś, co może mieć znaczenie, a o czym nie wiesz.

  1. Rozmowa z psychologiem

Gdy inne sposoby zawiodły a dziecko systematycznie budzi się z płaczem i krzykiem – wybierz się do psychologa. To nie wstyd zwrócić się do specjalisty, a kilka spotkań z nim może bardzo pomóc. Czasem dzieciom łatwiej opowiedzieć o czymś trudnym zupełnie obcej osobie, czasem dzięki ukierunkowanej zabawie czy rysowaniu psycholog może wnioskować o możliwych przyczynach lęku.

Przed snem i w nocy

  1. Porządek w pokoju

Warto zachowywać porządek w pokoju, w którym śpi dziecko. Dobrze jest schować wszystkie zbędne sprzęty. Wybudzony maluch może w ubraniach na wieszaku zobaczyć postać, a w pajacu na półce – groźnego stwora. Nie ma potrzeby dodatkowo karmić jego wyobraźni negatywnymi skojarzeniami.

  1. Codzienne rytuały

Zachowuj rutynę. Wykonanie każdego dnia przed snem tych samych czynności w tej samej kolejności daje dziecku poczucie bezpieczeństwa. Nie zaskakuj dziecka nagłymi zmianami wieczorem. Kładź je codziennie o tej samej porze.

  1. Wyciszenie przed snem

Na godzinę, dwie przed pójściem spać nie pozwalaj już dziecku na pobudzające zabawy. Najlepiej w tym czasie nie oglądać telewizji, nie grać w gry na komputerze, ani nie bawić się w szalone zabawy z bieganiem po domu. To jest czas na rozmowę, czytanie książeczek, wyciszenie przed spaniem.

  1. Zapalenie światła

Jeśli to dziecku pomoże, nie gaś światła. Wyrośnie z tego, a na teraz warto sprawić mu małą lampkę do pokoju lub zainstalować światło, które można przyciemnić.

  1. Utulenie

Jeśli nastąpił atak lęku, należy dziecko przytulić, ukołysać. W zależności od stanu jego wybudzenia i potrzeby, możesz porozmawiać o tym, czego się wystraszyło. Warto zaproponować dziecku ulubionego misia do przytulenia i zaśpiewać kołysankę. Zostań przy dziecku aż do chwili, gdy z powrotem zaśnie.

  1. Fizjologia

Czasem dobrze jest dziecko po nocnym napadzie lęku zaprowadzić do toalety, dać napić się wody. Pełen pęcherz może bardzo zakłócać odpoczynek i wywierać negatywny wpływ na sen.

  1. Zabranie do wspólnego łóżka

Jeśli dziecko nie chce zostać samo w swoim pokoju, możesz je zabrać do wspólnego łóżka. Nie rozpieścisz go w ten sposób, a jeśli w tym czasie potrzebuje Twojej bliskości, nie ma powodu, by mu jej odmawiać.

 

RAMKA ZDANIEM EKSPERTA: Eliza Komar, psycholog

Zrozumieć lęk dziecka

Aby zrozumieć lęk dziecka nie możemy użyć swojej miary dorosłego, racjonalnego człowieka, musimy wejść w jego świat i zaakceptować go takim, jakim jest. Pomoże nam zrozumienie pewnych aspektów specyfiki sfery poznawczej dziecka w wieku przedszkolnym.

Przede wszystkim – to co się dzieje w świecie dziecka, jest dla niego prawdziwe (realne). A w świecie dziecka elementy rzeczywistości i fikcji (postacie, zdarzenia z bajek, wytwory wyobraźni) przenikają się. Na postrzeganie i przyswajanie świata większy wpływ mają emocje niż wiedza. Ten subiektywny świat dziecka, gdzie normą jest doświadczanie nierealności, jest dla dorosłego nieodgadnioną zagadką, którą tylko wprawny i czuły obserwator może w części poznać, i się zachwycić.

Dzieci często utożsamiają brzydotę ze złem, boją się deformacji i transformacji, które nierzadko są wykorzystywane przez twórców bajek i filmów animowanych. Dlatego tak ważne jest, by towarzyszyć dziecku przy ich oglądaniu. Niekiedy niewielki element, nic nie znaczący dla dorosłego, może przestraszyć, stać się pożywką wyobraźni i przyczyną lęków.

Podobnie słowo czytane. Nie wszystkie baśnie są dla dzieci tylko dlatego, że są baśniami. Wybierając lektury trzeba wziąć pod uwagę specyfikę dziecka, jego wrażliwość, nie ma sensu narażać je na zaburzenie poczucia bezpieczeństwa czy wyzwalanie dodatkowych lęków. Myśląc w ten sposób nie bez przyczyny dostrzeżemy potencjalne zagrożenie nawet w tekstach będących kanonem naszej dziecięcej literatury. Wilk zjada Czerwonego kapturka i Babcię, rodzice Jasia i Małgosi posyłają dzieci do lasu, tłumacząc się ubóstwem i głodem, gdzie Baba Jaga więzi ich i zamierza skonsumować, Macocha posyła Leśniczego, by wyjął serce Królewnie Śnieżce, wspomnijmy jeszcze o Sinobrodym seryjnym mordercy. Pomyślmy o tym z perspektywy dziecka i jego nierealnej realności…

Dlatego tak istotna jest nasza obecność w życiu dziecka, uważna i troskliwa obserwacja. Na wszystko przyjdzie czas. Wraz z doświadczeniem dziecko nabierze wiedzy, która pozwoli mu odróżniać elementy realistyczne od fantastycznych, a przy naszym czułym towarzyszeniu wiedza ta nie pozbawi go magii dziecięcego świata, czego wszystkim życzę J

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Zajęcia dodatkowe

or

Log in with your credentials

or    

Forgot your details?