Leśne przedszkola

_DSC0148

Autorem zdjęcia jest Aleksandra Romaniak.

Idę do lasu. Moje zmysły w końcu mają chwilę dla siebie – mogą złapać oddech, odpocząć, a ja, mój układ nerwowy na nowo naładować baterie. Idę do lasu po to aby zatrzymać się na chwilę, poczuć siebie i świat, którego jestem częścią. Idę do lasu, aby pewnie, bez obaw móc wdychać pełną piersią przestrzeń, która mnie zasila, która mnie karmi… Czy ty też tak masz?

 

A teraz wyobraź sobie, że jest to przestrzeń edukacyjna, przestrzeń codzienego spotkania dzieci z takim właśnie światem, otoczeniem lasu, z Naturą i całym bogactwem jakie ze sobą niesie.

To nie żart. Takie miejsca istnieją! W krajach zachodniej Europy, bardzo powszechnym, popularnym i co najważniejsze formalnym obszarem edukacyjnym jest las. Niczym grzyby po deszczu na żyznym gruncie rozwiniętej świadomości eko-społecznej, wyrastają leśne szkoły i przedszkola…

 

TROCHĘ HISTORII

Leśne przedszkola to idea, która można by rzec, została zapoczątkowana w latach 50 –tych minionego wieku, kiedy to dunka Ella Flautau opiekując się dziećmi swoimi i sąsiadów, spędzała ten czas na zabawach w lesie. To dało początek inicjatywie utworzenia pierwszego leśnego przedszkola. Za tym impulsem poszli także Niemcy i Szwajcarzy. Pomimo jednak wczesnego zainicjowania takiej formy edukacji dla najmłodszych, formalnie przedszkola leśne funkcjonują od 1993 roku. Od tamtej pory powstaje coraz więcej takich inicjatyw i na chwilę obecną szacuje się ponad 1000 przedszkoli leśnych w samych tylko Niemczech.
Na chwilę obecną leśne placówki powstają także w Czechach czy na Słowacji.
W Polsce idea wciąż się rozwija. Dużą trudnością są kwestie prawne, uniemożliwiające prowadzenie tego typu działań wychowawczo – edukacyjnych na skalę formalną.

 

JAK TO WYGLĄDA?

Leśne przedszkole to przede wszystkim przestrzeń! Przestrzeń, która w sposób nienarzucający się oddziałowuje harmonizująco na rozwój dziecka. To przestrzeń przyrody, która poprzez swoją obecność, chcąc nie chcąc staje się drugim „pedagogiem”. To również przestrzeń przygody: nieustannego odkrywania, badania, doświadczania, przekształcania…

Dziecko przez cały (bądź też pół) dnia przebywa w lesie, czy miejskim parku znajdującym się zazwyczaj w niedalekiej odległości od zabudowań miasta. Tam, pod opieką pedagogów, spędza swój czas w ramach zajęć przedszkolnych.
Istnieją różne formy, czy koncepcje pedagogiczne realizowane w leśnych placówkach. Są takie w których dzieci cały swój dzień spędzają w lesie, bez względu na pogodę. Tam też organizowane są zajęcia dydaktyczno – wychowawcze. Ale są także takie, które korzystają z przestrzeni Natury tylko w określonym czasie trwającego dnia np. 3 – 4 godzin, aby później wrócić do swojej przedszkolnej sali. Miejsca zaadoptowane do celów leśnego przedszkola są zwykle wydzielone i zorganizowane w taki sposób, aby jasno była zaznaczona granica obszaru, z którego dzieci mogą korzystać. Często są one wydzielane w konsultacji z władzami miasta, czy leśniczymi. Na terenie takiego miejsca znajduje się zwykle mały domek, szałas czy wóz mieszkalny, który jest bardzo pomocny w porze deszczowej w czasie spożywania posiłków, gdy jest bardzo silny wiatr, czy burza, albo kiedy jest za zimno na długotrwałe przebywanie na zewnątrz. Przestrzeń taka służy także do przechowywania materiałów dydaktycznych, dokumentów, przyborów plastycznych.

DLACZEGO LAS?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, należałoby zastanowić się jakie są podstawowe potrzeby rozwojowe wczesnego dzieciństwa. Oprócz potrzeby Miłości, bliskości, kontaktu (uwagi), bezpieczeństwa, ciepła, patrząc na małe dziecko, można śmiało przyznać, że najważniejszą potrzebą jest potrzeba swobodnego, nieskrępowanego i różnorodnego ruchu. Dzieci całe zanurzone są w ruchu. Kiedy się nie ruszają to śpią. W wieku przedszkolnym, procesy poznawcze dziecka rozwijają się w toku jego aktywności i kontaktu z otoczeniem. To m.in. dzięki ruchowi nasz układ zmysłowo – nerwowy może prawidłowo się rozwijać. Obecnie dzieci mają coraz większy dostęp do świata mediów, kosztem kontaktu ze światem natury. Zarówno pedagodzy, jak i liczni psycholodzy alarmują o niskiej częstotliwości wychodzenia z dziećmi na spacery, przebywania z nimi poza murami domów, szkół, przedszkoli. W głośnej książce „Ostatnie dziecko lasu”, Richard Louv pisze o zespole deficytu natury. Ograniczony kontakt z przyrodą, odbiera podstawowy pokarm dla prawidłowego rozwoju układu zmysłowo – nerwowego dziecka. Przestrzeń lasu umożliwia dziecku przede wszystkim zaspokojenie potrzeby nieskrępowanego, swobodnego i różnorodnego ruchu. W takiej przestrzeni dziecko może przeskakiwać, wspinać się, chodzić po równoważni, podnosić ciężkie i lekkie gałęzie, przekraczać napotkane przeszkody, mieć nieustanny kontakt z nierównym podłożem. Tego typu doświadczenia zmysłowe sprzyjają prawidłowemu funkcjonowaniu układów sensorycznych, m.in. prioproceptywnego (tzw.czucie głębokie) i przedsionkowego, odpowiadającego za ruch i równowagę.

W zróżnicowanym, obszernym i nieustrukturyzowanym otoczeniu leśnym, dzieci nieustannie ćwiczą koncentrację uwagi (w czasie niemal każdego wykonywanego ruchu), spostrzeganie, które odbywa się podczas nieustannej obserwacji zmiennego świata przyrody, pamięć, uzależnioną od dwóch poprzednich funkcji poznawczych oraz myślenie – dzięki niezwykle dużej ilości napotykanych problemów w czasie pobytu na łonie przyrody (zarówno motorycznych, jak i stricte kognitywnych).

Las jest również idealnym miejscem do badania, odkrywania, przeżywania. Dzięki pobytowi na łonie przyrody, dziecko ma niezwykle dużo możliwości aby badać otaczającą rzeczywistość i przekształcać ją według swoich potrzeb, czyli realizować naturalny pęd ku poznawaniu świata. Dzięki swojej różnorodności, zmienności i tajemniczości, las wyzwala w dziecku postawę badawczą, skłaniając go do eksploracji. Z takiej aktywności płynie poznanie oparte na własnym doświadczeniu, na przeżyciu, jak również podstawa twórczego, kreatywnego myślenia. Ponadto dziecko w toku osobistej aktywności badawczej nabywa wiedzę o własnych możliwościach, umiejętnościach i zainteresowaniach, wspierając tym samym motywację wewnętrzną do działania, tak istotną na późniejszych szczeblach edukacji.

Jak powszechnie wiadomo, mózg dziecka, jego mielinizacja, oraz tworzenie połączeń synaptycznych, przechodzi swój najintensywniejszy rozwój w okresie wczesnego dzieciństwa. Jego harmonijny rozwój i osiągnięcie dojrzałości do podejmowania coraz to bardziej skomplikowanych wyzwań poznawczych w późniejszym etapie życia, zależy od odpowiednich doświadczeń w dzieciństwie, przede wszytskim doświadczeń zmysłowych. Dziecko bowiem odbiera świat w sposób polisensoryczny, a od jakości wrażeń zmysłowych (natężenia, poziomu hałasu, chaosu, jaskrawości, ilości barw, elementów na obrazach, etc.), zależy czy zostaną one w odpowiedni sposób przetworzone i zorganizowane. Jeśli dziecko bombardowane jest nieustannie intensywnymi wrażeniami, nie nadąża ono z ich przetwarzaniem, co grozi m.in. zaburzeniami integracj sensorycznej, rzutującymi na takie umiejętności i kompetencje jak: koncentracja uwagi, uczenie się czytania, liczenia i pisania, równowaga ciała, planowanie ruchów czy całościowa aktywność ruchowa (zgrabność, intensywność, impulsywność, nadpobudliwość).

Otoczenie środowiska naturalnego, zdaje się odgrywać także rolę pedagoga, co odzwierciedla się m.in. w kształtowanych w toku permanentnego przebywania na łonie przyrody postawach proekologicznych, wartościach, wrażliwości na piękno przyrody i szacunku dla wszelkiego życia, każdej najmniejszej istoty. Nieograniczona niemal przestrzeń przedszkola leśnego, pozwala również dzieciom na ekspresję ich emocji, takich jak radość, złość, zachwyt, z takim natężeniem, jakiego w danej chwili wymaga ich potrzeba. Mogą one krzyczeć, śpiewać, biegać, hałasować – być sobą (dzieckiem), gdyż generowany przez nich hałas, nie jest odczuwalny przez nikogo w otoczeniu nieograniczonym czterema ścianami. To właśnie poprzez swoją łagodność, spokój i harmonizujące oddziaływanie, przyroda wykorzystywana jest m.in. w sylwoterapii.

Dzieciństwo to zabawa, która niesiona na skrzydłach fantazji dostarcza dziecku nie tylko wrażeń, ale także okazji do zdobywania widzy, do uczenia się siebie i świata, do rozwijania kompetencji społecznych, emocjonalnych, a także poznawczych. W lesie wszystko może być zabawką, a dzięki temu nieograniczona fantazja dziecka może w pełni się poszerzać, rozciągać swoje granice, nasycić się dostarczanym mu pokarmem. Dzięki temu w małym człowieku dojrzewa coś, co można nazwać kreatywnością, inteligencją twórczą. To, że kawałek kory może być wszystkim (samolotem, samochodem, telefonem, łyżką do mieszania, etc.) wspiera tak istotną umiejętność tworzenia „czegoś z niczego”. Kompetencje twórcze, najbardziej pożądane w obecnych czasach, bazują na umiejętności przekształcania rzeczywistości, na wyobrażaniu sobie, na poszukiwaniu wielości rozwiązań danego problemu. Podstawą wszelkiego geniuszu jest przecież wyobraźnia.

Dzięki przebywaniu na łonie przyrody stymulowany nieustannie system immunologiczny (świeże powietrze, zmienne warunki atmosferyczne, nieustanny ruch) daje organizmowi szansę na wzmocnienie odporności.

PRZEDSZKOLE W LESIE?

Ósma rano. Rodzice powoli przyprowadzają swoje dzieci do lasu. Jeszcze godzina nim oficjalnie rozpocznie się dzień przedszkolny. W tym oczekiwaniu Ci, którzy przybyli mają do dyspozycji las, który daje się ujarzmić siłom dziecięcej fantazji. Wybija dziewiąta. Wszyscy siadają w kręgu ułożonym z pieńków. Jesteśmy razem, jesteśmy grupą, dzieci mogą doświadczyć siebie jako społeczność. Dzień rozpoczyna powitanie z każdym dzieckiem z osobna, piosenka, przeliczenie obecnych przedszkolaków, policzenie na koralach dnia tygodnia. Po powitaniu następuje część „dydaktyczna” połączona zazwyczaj z kierowaną zabawą ruchową. Po takich aktywnościach dzieci zakładają malutkie plecaki i idą na krótki spacer, bądź zostają na miejscu, gdzie mają czas na swobodną zabawę – tak istotną dla rozwoju małego dziecka. W międzyczasie jest chwila na drobny posiłek. Zazwyczaj jest to prowiant przyniesiony z domu, konsumowany po uprzednim umyciu rąk. Klamrą zamykającą dzień w przedszkolu jest opowiadana przez wychowawcę bajką bądź teatrzyk. Między trzynastą a czternastą jest czas na rozchodzenie się dzieci do domów.

Funkcjonowanie leśnego przedszkola, tak jak każda placówka, oparte jest na programie, w którym zawarte sa m.in. realizowane przez pedagogów cele. Dzień, jak i tygodzień w przedszkolu leśnym określa stały rytm, który wraz z niezmiennymi każdego dnia aktywnościami, realizowanymi o tych samych porach, daje dzieciom poczucie bezpieczeństwa oraz orientację w czasie. Wiedzą, że po spacerze następuje posiłek, a po bajce przychodzi mama. Dzieci potrzebują konkretnego punktu odniesienia, ponieważ pojęcie czasu jest dla nich nie osiągalne – zbyt abstrakcyjne. W tygodniowym rytmie jest miejsce na dzień warsztatowy, kiedy przedszkolaki mają do dyspozycji małe narzędzia stolarskie (młotek i gwoździe, piłę, tarnik, obcęgi, etc.), które pod opieką dorosłych wykorzystują do drobnych prac. Dzięki temu uczą się samodzielności i sensownego działania w świecie, przygotowania i porządkowania przestrzeni do pracy, wytrwałości (piłując), uważności, konstruowania, ćwiczona jest koordynacja, czy zmysł równowagii. Piątek jest dniem kiedy wybrane dzieci wspólnie przygotowują posiłek dla całej grupy. Dodatkowo w tygodniu prowadzone są zajęcia dla najstarszych – zerówkowych dzieci, gdzie oprócz gier i zabaw wspierających umiejętności i kompetencje szkolne, odbywało się malowanie, czy rysowanie.

Ta niezwykła, niebagatelna i dla niektórych z pewnością kontrowersyjna forma prowadzenia przedszkola, nie wyklucza przygotowania dzieci do podjęcia edukacji w szkole i realizowania celów podyktowanych podstawą programową. Przestrzeń naturalna lasu, daje dzieciom o wiele więcej niż to, czego tak naprawdę wszędzie mogą się nauczyć: poczucie pewności siebie, kontakt ze światem natury i więź, która w przyszłości może zaowocować poczuciem przynależności do całego ekosytemu jakim jest nasza Planeta, a także wrażliwość i uważność na inne istoty. Wychodząc naprzeciw podstawowym potrzebom rozwojowym okresu wczesnego dzieciństwa (głównie w obszarze ruchu, zmysłów i eksploracji), las wydaje się być doskonałą przestrzenią wspierającą harmonijny rozwój małego człowieka.

Niestety w Polsce, pomimo licznych inicjatyw w tym zakresie, jak choćby w Przyłękowie,  w Dzikiej Osadzie w Konarach pod Krakowem, Koszrowie Bystrej (gdzie odziały leśnych przedszkoli prowadzone są przy szkołach montesoriańskich), w Wyrach – Naturalna Szkoła Bukowy Dom z grupą przedszkolną, czy inicjatywa Leśna Droga w Warszawie, nie ma przestrzeni na działalność wspieraną przez Ministerstwo Edukacji.

 

Maciej Mrozowski – pedagog, obecnie pracujący w przedszkolu waldorfskim „Ziarenko

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Zajęcia dodatkowe

Angielski dla dzieci
Języki obce
Angielski dla dzieci
Polska
Zajęcia dla Dzieci z Rodzicami
Sport
Zajęcia dla Dzieci z Rodzicami
ul. ks. Franciszka Maja 40, Kraków
Zajęcia z matematyki i programowania
Nauki ścisłe
Zajęcia z matematyki i programowania
ul. Torfowa 4, Kraków
or

Log in with your credentials

or    

Forgot your details?